Archiwum dla lipiec, 2008

Boska reklama

Posted in advertising business, funny tagi , on 2008/07/30 by Smoke

Niepoprawna politycznie, cudownie seksistowska, bezczelna, śmieszna, świetnie skonstruowana i wywoła zapewne skandal(ik). Właśnie taka powinna być reklama piwa. Oklaski dla Guinessa!

Reklamowe bagienko

Posted in advertising business, life tagi on 2008/07/11 by Smoke

Napisałem te parę słów do kogoś, ale uznałem, że trafnie oddają moją sytuację, więc zarchiwizuję to sobie – a może kiedyś nawet rozwinę.

Im dłużej w tym siedzę (chodzi o reklamę w ogóle), tym bardziej nie mogę się pozbyć wrażenia, że mniej umiem, narasta stos rzeczy, które należy poznać i opanować… praca w reklamie jest paskudna, wciąga jak heroina i w pewnym momencie, jeśli nad sobą nie zapanujesz, zaczniesz tracić wszystko dookoła. Jako drobną przestrogę, powiem Ci, że w zasadzie nie mam nic, poza pracą, ciężkim uzależnieniem od adrenaliny i sporą dawką cynizmu na codzień. I to raczej nie ulegnie zmianie.

W pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że:

  • znajomych widujesz raczej na gg, skype i blogach – i oczywiście w firmie;
  • jesli wyrwiesz się do pubu, więcej czasu spędzasz na analizie refreshu marki Twojego ulubionego piwa, niż na rozmowie z przyjaciółmi – chyba, że są z branży, wtedy rozpoczyna się zażarta dyskusja;
  • plakaty / billboardy / ulotki / i inne takie widzisz na warstwach;
  • widząc skopaną reklamę, nie przechodzisz nad tym to porządku dziennego, ale zadajesz sobie pytania typu “dlaczego?”, “kto to akceptował?”, “klient był głupi czy agencja słaba?”, “kto to w ogóle wypuścił?”;
  • patrząc na zdjęcia znajomych z wakacji, zwracasz uwagę na kadrowanie, światło, co można i jak wyretuszować, a jeśli się spierają, że jest ok, pokazujesz im histogram (ha!) w ps’ie (którego oczywiście nie potrafią czytać);
  • uważasz, że reklamy w prime-time są ciekawsze od programów/filmów;
  • czytasz zawsze w trybie proof-readera;
  • piszesz raporty/maile/listy w InDesignie i wysyłasz pdf’y (?!);
  • jeśli ktoś wpadł na genialny pomysł następuje -> depresja, piwo, powrót do punktu drugiego (patrz wyżej);
  • nie masz urlopu, nawet jeśli go masz – reklama (pomysły) jest wszędzie;
  • nie rysujesz dla przyjemności, bo czujesz się jak murarz, któremu na urlopie kazali bawić się w mieszanie zaprawy;
  • jeśli jakimś cudem rysujesz dla przyjemności, zastanawiasz się, pod jaką kampanię to podczepić albo komu sprzedać i czy przekaz jest czytelny i dla kogo, i…

Czyż nie…?

Był sobie brzuch?

Posted in life tagi , on 2008/07/09 by Smoke

Podobno to działa. Zobaczymy :)

My all-the -time favs

Posted in advertising business tagi on 2008/07/08 by Smoke

…by McCann Erickson:

Nie będziesz żałował, że nas posłuchałeś

Nie będziesz żałował, że nas posłuchałeś

Nie będziesz żałował, że nas posłuchałeś

Nie będziesz żałował, że nas posłuchałeś

Lokomotywa

Posted in funny on 2008/07/08 by Smoke

Przpadkiem znalazłem dzisiaj w necie i wymiękłem.

Tłumaczenie “Lokomotywy” Tuwima na język śląski.

Ciufa
na podstawie J. Tuwima
napisał M. Makula

Stoi se ciufa dupno jak szrank
Stoi na glajzach, czorno jest blank
Czorno spocono jak bot na szłapie
Łolyj i śmiyra z bokow ji kapie
Stoi i sapie, dycho i dmucho
Hajcong ji z basa jak z pieca bucho
Juz sie do cuga baniok telepie
W ciufie byglajter wongel w piec ciepie
Trzymie łopata jak świeder borkop
Uch jak tu gorko
Puf jak tu gorko

Już woda w kotle buczy, wrze bluko
I para ujścio z kotła juz szuko
I coroz wiynkszy robi sie druk
Za chwila w rajza ruszy nasz cug

Wagonow ciufie dokuplowali
Co je przysłali wprost z magistrali
I pełno absurdow w kozdym wagonie
A w jednym świnie w drugim wałkonie
A w trzecim siedzom wyrsze banioki
Siedzom i jedzom tuste krupnioki

W czwortym wagonie za tom gadzinom
Pierś po ordery powiat wypino
Władza sowicie wiernych nagradzo
Dzieli i rzondzi na zice sadzo
Tymu posadka, tamtemu łata
Tego na bufor, tego za krata
A pionty wagon capi jak zoki
Bo w nim rajzujom same kurzoki
Duldajom browar,ćmiom cygarety
W szostym zaś same słodke maszkety
W tytkach bombony i bomboniyry
W siodmym zaś stojom cztyry klawiyry
W łosmym wagonie same gorole
Co przyjechali na Śląsk na kole
Co przyjechali na banhof w pięciu
Aże im rułka pękła na zgięciu
I tak sfurgnyli do cugu ptice
Że w nim łobsiedli nojlepsze zice
Jedyn sie wkupioł drugi sie wżenioł
I tak sie gorol u nos rozplenioł
Dzisioj gorole rządzom juz wszyndzie
W cugu, w robocie i we urzyndzie
Dziewionty wagon mo z pancra paka
Bo wnim przewożom szrank łod Lesiaka
A we dziesiontym same belery
Spiski, agenty, i seks afery
A w całym cugu gro melodyja
Ojca Rydzyka z radia maryja

A tych wagonow jakos aliści
Tuwim naliczył aże sztyrdziyści
Lecz po łostatni wyszło kontroli
Że te ze końca ktoś podpier…….
W całym tym cugu nic tam do szpasu
Bo co roz wiyncy jest w nim marasu
I choćby przyszło tysiąc sprzątaczek
Kożdo by miała proszku sto paczek
Kibel, odkurzacz , ajaks i cif
To nie domyjom, taki to syf
Łoroz gwizd
Łoroz świst
Para buch
W motor gruch

Tak w motor gruchnyła jak jucha ze żył
I cug się kolybnoł do przodku i w tył
I ruszol poleku pomału jak woł
Aż kofry zleciały z regałow na doł
Juz koła sie kryncom, pomału po glajzach
Już cug z banhowu wyruszo we rajza
Wichajstry już cisnom, telepie fest motor
A kola turkocom tak to to tak to to
Po glajzach sie kryncom i cug nom durś gno
A kaj to a kaj to, tak motor durś gro
A czymu, poczymu i kajże tak pyndzi
A czymu z komina smrod smyndzi i smyndzi
A co toto a kto to to durś ciongnie i pcho
Przez ławy, ustawy, prywata, na dno
Tak pyhndzi i stuko po glajzach po torach
By wygrac, by wygrać z innymi wyborach

I bucho tak bucho , tak bucho buch buch
I motor już stary wiync mocno juz spuch
Lecz para kaj dziura, durś ciśnie sie tko
I tłoki w cylinrach posuwo i pcho
A tłoki w te, nazod, do gory, i w doł
łonaczom ta siła na osie do koł
A koło jak koło łokrongłe i szlus
I ciongnie w kuglagrach tyn majdan, tyn bus
Tak gładko i lekko jak ktoś by je cis
Jak gdyby platforma to była niy Pis
Niy ciyńżko formacjo po wielu aferach
Ale leciutki, po brylach futerał
A czemu. po czemu, ku czemu PIS gno
A co to to tak loto to, tak miyszo i pcho
A czymu tak pyndzi i wali dup dup
Bo zelter mu bije do nosa przez czub
Bombelki dziurkami pod dekel do tłokow
A tłoki wachlujom daklami na boku
I walą aż olej nad czoło podskoczy
I tak sie cug z Pisym tak toczy i toczy
I koła turlajom, i kryncom sie w koło
A ludzie we cugu pukajom sie w czoło
I tak ta zabawa łokrongło durś trwo
Tak to to, tak to to, tak to to i to

Źródło: http://www.makula.pl/